Druga drużyna seniorów Boruty w niedzielę 15 maja podejmowała na boisku przy Wschodniej Polonię Andrzejów. Trener Marcin Herski w tym spotkaniu nie mógł skorzystać z kilku kluczowych zawodników. W zawodach nie mogli zagrać: Mateusz Fornalczyk, Wiktor Sujecki, Kacper Kapeliński, czy Bartosz Pietrzak. Za to szansę pokazania się otrzymał grający na co dzień w naszej drużynie juniorów młodszych (rocznik 2006 prowadzony przez trenera Dariusza Kowalskiego) Kazimierz Twardowski i był wyróżniającym się zawodnikiem w tym meczu.

Zgierzanie mają już za sobą trzy spotkania z zespołami z czołówki tabeli IV ligi łódzkiej. Grali w ostatnim czasie co trzy dni. Uzyskali w tych spotkaniach remis w meczu wyjazdowym w Łodzi z Widzewem, następnie kolejny wyjazd, do lidera Warty Sieradz, gdzie musieli uznać wyższość głównego kandydata do awansu i ulegli 1-4, natomiast w sobotę przy Wschodniej 2 pokonali piąty zespół w tabeli, Orkan Buczek 2-1.

Od początku maja 2022 roku zakłady bukmacherskie Betcris przyjmą miano sponsora głównego najważniejszych rozgrywek prowadzonych przez Łódzki Związek Piłki Nożnej - łódzkiej grupy IV ligi. Umowa o współpracy będzie obowiązywała do końca sezonu 2022/2023.

Strony mają nadzieję, że rozpoczynająca się współpraca przyniesie wiele obopólnych korzyści i pozwoli zrealizować założone cele biznesowe oraz wizerunkowe. Dla ŁZPN pozyskanie solidnego partnera otwiera nowe możliwości do podnoszenia prestiżu i budowania marki czwartoligowych rozgrywek, które z sezonu na sezon cieszą się coraz większą popularnością. W odpowiedzi na rosnące zainteresowanie kibiców rywalizacją na tym poziomie, wiosną 2022 ŁZPN rozpoczął emisję cyklicznego Magazynu Łódzkiej IV Ligi, nadawanego w każdą środę o godzinie 20.30 na kanale YouTube. Kolejnym krokiem na drodze do podniesienia atrakcyjności tej ligi było znalezienie strategicznego sponsora, dzięki któremu otwiera się możliwość wejścia na wyższy poziom finansowo-organizacyjny.

Po przegranej w Wiśniowej Górze zgierzanie wyszli na spotkanie przed własną publicznością naprzeciw LKS Kwiatkowice mocno zmotywowani. Mieli w tym spotkaniu inicjatywę i większe posiadanie piłki. Tworzyli też więcej sytuacji podbramkowych i mimo, że swoje szanse w pierwszej połowie mieli m.in. Mateusz Misiak, Michał Madejski, Oleksii Naidyshak to na przerwę schodzili przy stanie 0-0.

Pierwsza bramka w tym spotkaniu padła na początku drugiej części gry. W 47 minucie Karol Chmielewski popisał się znakomitym dośrodkowaniem, które na bramkę strzałem głową zamienił Oleksii Naidyshak. Drugiego gola Boruta zdobył w 62 minucie, kiedy nieprzepisowo w polu karnym zatrzymywany był Mateusz Misiak. Sam poszkodowany był egzekutorem jedenastki, uderzył silnie i pewnie podwyższając wynik meczu na 2-0

WSPIERAJĄ NAS

POLECAMY