Zespół prowadzony przez trenera Marcina Węglewskiego w 1. kolejce na własnym terenie uległ Skalnikowi Sulejów 0-3. O tym meczu chcemy jak najszybciej zapomnieć. Zgierzanie zagrali jakby mieli związane nogi i na przestrzeni 90 minut gry nie potrafili się przełamać. Goście natomiast wykorzystali to i wywieźli ze Zgierza komplet punktów.

Z obawą czekaliśmy na wyjazdowy mecz w Kutnie. Jak się później okazało niepotrzebnie. Trener Boruty w stosunku do składu z pierwszej kolejki dokonał sześciu zmian w podstawowej jedenastce. Boruta zagrał odważnie, z polotem i zasłużenie wygrał z KS Kutno 4-2.

Pierwszą bramkę na poziomie IV ligi zdobył nasz wychowanek 17-letni Jan Jędrzejczak. Brawo. Kolejne trafienia zaliczyli w tym meczu Michał Drogosz, Kacper Chłądzyński i Oskar Osiński. Gospodarze odpowiedzieli dwoma trafieniami: Marcina Kaceli (były zawodnik Boruty) i Bartosza Bujalskiego.

Po meczu trener Boruty Marcin Węglewski nie krył zadowolenia ze swojej drużyny:

Zagraliśmy bardzo dobry mecz, założenia były takie, że mieliśmy zagrać odważnie, ale też odpowiedzialnie. Nie popełniać błędów indywidualnych. Pierwsza połowa zakończyła się sprawiedliwym wynikiem (2-1 dla KS Kutno), zagraliśmy dobrą połowę, ale oczekiwałem od chłopców więcej. Odważne zmiany w przerwie. Zdawałem sobie sprawę, że trzeba zareagować, zmienić zawodników i dokonać roszad na pozycjach. Założenia na drugą połowę to odważna gra, zaatakować, zdobywać przestrzenie na połowie przeciwnika i przede wszystkim zagrać na zero z tyłu, a samemu doprowadzić do zdobycia bramki. To się udało, a po wyrównującej bramce zawodnicy uwierzyli w siebie. Piłkarsko wyglądaliśmy dobrze, brakowało tylko wiary w siebie. Graliśmy z drużyną, która na swoim terenie rzadko przegrywa. Kutno się otworzyło, my to wykorzystaliśmy, przejmowaliśmy piłki w środkowej strefie. Wyprowadziliśmy dwie szybkie kontry. Później zachowaliśmy mądrość w defensywie. Gratuluję chłopakom.

Fantastyczne zawody rozegrał Piotr Białousko, który zaliczył trzy asysty, a przy czwartej bramce był inicjatorem szybkiego ataku Boruty. Na słowa uznania zasługuje też bramkarz Boruty Maksymilian Gredka. Interweniował pewnie, oraz dwukrotnie wyszedł zwycięsko z bezpośredniej konfrontacji, kiedy sam na sam z nim wybiegali Marcin Kacela i Bartosz Bujalski.

 

Zgierzanie zagrali w składzie: Gredka - Kamiński, Lewandowski, Holovchenko, Błoch - Chystiakov, Pluta, Jędrzejczak, Misiak, Szczepański, Białousko

Na zmiany wchodzili: Drogosz, Chłądzyński, Grabarczyk, Sujecki, Skorokhod, Osiński

 

W najbliższą sobotę 19 sierpnia Boruta zagra w Zgierzu z RKS Radomsko. Początek o 16:00

 

WSPIERAJĄ NAS

POLECAMY